O czym się uparcie milczy czyli urodziłam i…?

woman holding baby

Stało się. Dziecię powite. Szczęściu i łzom wzruszenia nie ma końca. Sakramentalne “jak tam?” trwa w najlepsze, tym razem jednak nie do końca wiadomo jak odpowiadać. Podajemy więc wagę, wzrost, wysyłamy pierwsze zdjęcia pomarszczonego malucha. Ale właściwie dlaczego nie mówimy głośno o tym, co dzieje się po porodzie poza radością z posiadania dziecka? To nie jest tylko […]

Continue Reading

Końcowe odliczanie!

Zastanawialiście się kiedyś nad tym jak to jest, że nawet jeśli się czegoś spodziewamy, wiemy ze stuprocentową pewnością, że coś się wydarzy, na koniec i tak zwykle jesteśmy tym czymś zaskoczeni. Właściwie możemy mieć pewność, że jeśli życie może nas zaskoczyć, na pewno to zrobi. Sprawdzian w szkole, kolokwium na studiach – wiemy o nich od dwóch […]

Continue Reading

Urodzić i nie zwariować

Skąd mam wiedzieć, że to już? To pytanie naiwnie zadawałam sobie pod koniec ciąży. Szczególnie kiedy usłyszałam od rozentuzjazmowanego lekarza, że “możemy rodzić!”, po czym spędziłam jak na szpilkach kolejne trzy tygodnie. Nie wiem w jakim świecie ja żyłam bojąc się, że przegapię poród. I dlaczego niesamowicie wkurzało mnie hasło “tego się nie da pomylić z niczym […]

Continue Reading