Czego słuchać na spacerze? Co robię spacerując oprócz kilometrów?

czego słuchać na spacerze

Z cyklu: uczyń sobie macierzyństwo fajniejszym 🙂 Spacery z wózkiem stanowią jeden z tych obrazków macierzyństwa, który wydaje nam się taki naprawdę super. Odwalona mama, wiatr we włosach, szpileczka, dziecko słodko drzemie, żyć nie umierać. Osiedlowa rewia mody i przegląd ploteczek w jednym? Niekoniecznie i na pewno nie zawsze. Bywa, że spacer to konieczność wyższa (a wiadomo, […]

Continue Reading

Instynkt macierzyński czy instynkt zabójcy?

Czeka się na nie długo. Odlicza się każdy tydzień, przetrząsa internety i mądre książki w poszukiwaniu informacji co teraz dzieje się z naszym bobasem. Już bije serduszko! Już ma rączki! O rany, od tego tygodnia wykształcają się paznokcie! Wszyscy z niecierpliwością czekają na nowego człowieka. Nikt chyba wtedy nie przypuszcza, że przy okazji wraz z przyjściem na […]

Continue Reading

Ząbkowanie czyli gdzie jestem kiedy mnie nie ma.

Dziś miało być o czymś innym. Tematów w głowie mam na rok do przodu, tylko żeby ktoś mi dobę rozciągnął o godzinkę chociaż. Wiem, że każdy ma tyle samo czasu do dyspozycji i już nasza w tym głowa żeby wykorzystać go jak najlepiej. 24 godziny Leonarda da Vinci trwały dokładnie tyle samo co 24 godziny maturzysty tydzień […]

Continue Reading

Spoko-loko, luz i spontan!

Bez zbędnych wstępów – codzienne zajmowanie się dzieckiem może poważnie dać w kość. Nie oszukujmy się, to nie jest drink z palemką. A nie, to chodziło o bułkę z masłem… mniejsza. Na szczęście, jak już kiedyś pisałam (o, tutaj), dużo zależy od nas i naszego nastawienia. Generalnie tak jest nie tylko z wychowywaniem dzieci, zasadniczo wszystko może […]

Continue Reading

Baśnie z 1000 i 1 (nieprzespanej) nocy

Nie wiem co ja sobie wyobrażałam licząc na to, że moje dziecko po względnym zaaklimatyzowaniu się na tym świecie zacznie sobie w nocy słodko spać. Najpierw myślałam, że to nastąpi po miesiącu – tak sobie wymyśliłam, nie pytajcie skąd mi się to wzięło, to jakiś wybitny hurraoptymizm był albo skrajna postać ciążowego kalafiora. Potem pomyślałam no dobra, […]

Continue Reading