Cukier do kawy #5 – co czytać jesienią

Działo się w tym październiku. To chyba najdziwniejszy październik w moim życiu. Trudno go nawet komentować, ale to kombo, które można by zbiorczo określić hasłem „niepewność jutra”, dało pewnie nam wszystkim w kość. Jak zawsze jednym z najlepszych sposobów na oderwanie się trochę od trudnej rzeczywistości, było dla mnie czytanie. Zastanawiacie się co czytać jesienią? Służę pomocą.

ARTYKUŁY – INTERNET

Szkoły z internatem w Wielkiem Brytanii – „Jak wytresować lorda?” – to dziwne, co teraz robię. Pokazuję Wam artykuł/wywiad o książce, mimo że samej książki (jeszcze) nie przeczytałam. Może to być jednak ciekawa alternatywa dla tych, którzy mają mało czasu lub nie są pewni czy chcą przeczytać tę książkę. Moje serce pękało na kawałki, kiedy wyobrażałam sobie co musiały czuć kilkuletnie dzieci oddawane przez rodziców do szkół z internatem (powroty do domu tylko na święta i wakacje). A co się działo za murami? O tym już przeczytacie sami w artykule.

Kuba zmarł kilka godzin po urodzeniu – w kontekście ostatnich wydarzeń warto przeczytać coś wyważonego, bez krzyku, bez negatywnych emocji. Mama Kuby, który 17 lat temu przeżył poza jej brzuchem tylko kilka godzin. O tym jak czuje się z tym dzisiaj i jak sobie poradziła wtedy, tuż po porodzie, jako lekarz pediatra. I co sądzi, jako osoba wierząca, o usuwaniu ciąży w przypadku ciężkich wad płodu. Polecam.

Rodzice, dzieci i ekrany – jaki ma związek używanie przez nas smartfonów z poczuciem bezpieczeństwa naszego dziecka? W życiu bym nie powiedziała, że może mieć i to całkiem spory! Szczegóły znajdziecie w artykule. Dajcie znać czy był szok po przeczytaniu 😉

#Akcjamenstruacja i ubóstwo menstruacyjne – nie zdawałam sobie sprwy ile dziewczyn w Polsce (!) jest wykluczonych co miesiąc z normalnego życia tylko dlatego, że nie mogą sobie pozwolić na zakup podstawowych środków higienicznych, czyli podpasek i/lub tamponów. Uważam, że to bardzo ważny temat i warto mu się przyjrzeć, a także zorietnować gdzie i jak można pomóc i wesprzeć akcję.

KSIĄŻKI 

Opowieść podręcznej, M. Atwood – ta książka leżakowała sobie na mojej półce już dobrych kilka tygodni i jakoś nie mogłam się za nią zabrać. Po ogłoszeniu wyroku TK w sprawie aborcji, nie umiałam się skupić na niczym innym, wieczorem sięgnęłam więc po Opowieść podręcznej. I przysięgam, chciało mi się nad tą książką wyć. To powinna być pozycja obowiązkowa. Co się dzieje, kiedy kobiety zapędza się do kąta i nie mogą same o sobie decydować. Jak wtedy wygląda świat i czy rzeczywiście jest on lepszy od obecnego? Uwaga, spojler: nie, nie jest lepszy. Polecam z czystym sumieniem. Poza całą historią i kontekstem, jest to też po prostu bardzo dobrze napisana książka. Pierwsza zresztą, która pojawiła się w moich poleceniach jako nie-reportaż 😉

opowieść podręcznej okładka

Życie za wszelką cenę, L. Genova – powieść (tak, znów nie-reportaż!) o pianiście światowej sławy, u którego zdiagnozowano ALS czyli stwardnienie zanikowe boczne. Jest to powieść, owszem, ale jej bazą są rozmowy autorki z osobami chorymi, badania naukowe, rozmowy z lekarzami. Lisa Genova ma zresztą doktorat z neurobiologii, mogła więc dołożyć do książki cegiełkę własnego doświadczenia. Powieść jest PRZEJ-MU-JĄ-CA. Poznajemy głównego bohatera w momencie kiedy dopiero usłyszał diagnozę i spędzamy z nim długie miesiące, śledząc krok po kroku jak poddają się kolejne mięśnie i co z tego wynika. Dawno nie czytałam tak dobrze napisanej książki i cieszę się, że mogłam w końcu odkryć coś, co nie jest reportażem, a czyta się naprawdę fantastycznie.
PS: Jeśli ktoś czytał bestsellerową powieść „Motyl” to tak, dobrze kojarzycie, to ta sama autorka 😉

życie za wszelką cenę okładka

Był sobie chłopczyk, E. Winnicka – niedawno w księgarniach pojawiła się nowa książka tej reporterki, o domach dziecka na wyspie Jersey. Pewnie niedługo ją przeczytam i podzielę się wrażeniami, wcześniej chciałam Wam jednak polecić inną książkę tej autorki. Pamiętacie sprawę chłopczyka, którego ciało znaleziono w Cieszynie kilka lat temu? Cała Polska żyła poszukiwaniami rodziców tego dziecka, to był temat numer jeden. Ewa Winnicka dociera do informacji ze śledztwa, opisuje również „rodzinę” małego Szymonka. Ten cudzysłów jest celowy, przekonacie się czytając. Ostrzegam, że to bardzo trudna do przeczytania, choć krótka, książka. Nie do wiary, jak wiele cierpienia można zadać drugiemu człowiekowi, w dodatku zupełnie bezbronnemu.

był sobie chłopczyk okładka

A jakie plany czytelnicze u Was? Może macie już opinię na temat wymienionych przeze mnie książek i chcecie się podzielić? Albo zaproponować jakieś zmiany w cyklu „Cukier do kawy”? Dajcie koniecznie znać w komentarzach, pogadajmy 🙂

kobieta trzyma kubek z kawą x co czytać jesienią

PS: A jeśli nie widziałaś_eś poprzednich części „Cukru do kawy”, to odsyłam do poprzedniej, czwartej. Tam również linki do reszty 😉 Kliknij, o TUTAJ.

Mogą Ci się spodobać również:

13 komentarzy

  1. Zabieram się za podesłane linki, dzięki! „Opowieść Podręcznej” czytałam dwa lata temu, ale chyba do niej jeszcze wrócę. Mam też w planach zabrać się za „Księgi Jakubowe”, które czekają na mnie już rok na regałowej półce. Polecam także w kontekście ostatnich wydarzeń wywiad z doktorem Dębskim, który ukazał się w Wyborczej w 2014r.. Niezbyt długi, ale bardzo aktualny i dla mnie interesujący.

    1. Ja mam ten wywiad ciągle przed oczami, czytałam już chyba ze dwa razy. Księgi Jakubowe też muszę w końcu nadrobić, dziękuję za przypomnienie 🙂

    1. Tak, powinnam napisać, że podręczna powstała w 1986 r. Serial oglądam, a w planach mam jeszcze drugą część książki, wydaną w zeszłym roku.

  2. Bardzo fajny wpis. Zerknę na pewno na propozycje internetowe, bo książki papierowe aktualnie piętrzą się na moim stoliku i próbuję się z nich wygrzebać w wolnej chwili, pozdrawiam 🙂

  3. „Był sobie chłopczyk” to jedna z tych książek, które bardzo chciałabym przeczytać i tych, których lektury bardzo się boję.

    1. To jest taka książka, podczas której co jakiś czas trzeba się zatrzymać, bo inaczej się nie da. Trzeba się przejść, wziąć głęboki oddech i dopiero można czytać dalej.

  4. Dziękuję za bardzo ciekawe propozycje i książkowe inspiracje! Artykuły są poruszające. Z moich ostatnich lektur polecam Ci „Nami” Bianki Bellovej, ” Astę” Jóna Kalmana Stefánssona i książki Yoko Ogawy. Kazda inna, wzbogacająca, poruszająca, o życiu, jakiego na ogol nie znamy. Pozdrawiam serdecznie!

  5. ja na razie zaczytuję się w mangach, ale już nie długo przerzucam się na poważniejsze lektury. podręczną czytałam i oglądałam, byłam wstrząśnięta, ale teraz kiedy widzę co się dzieje cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę za w czasu, teraz przynajmniej jestem przygotowana…

  6. Dwa ostatnie tytuły zwróciły moją uwagę. Ja na razie sięgam po obyczajów kiedy, aczkolwiek jesień i zima to u mnie czas na kryminały i thrillery. Muszę coś wybrać.

  7. Z propozycji wpisów internetowych skorzystam, bo zaciekawiło mnie kilka tematów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *