Książkowe prezenty dla kobiet w ciąży pod choinkę

Ciąża, zwłaszcza pierwsza, to szczególny czas w życiu kobiety. Zwykle następuje w jej trakcie taki moment, że mamy trochę więcej czasu dla siebie niż zazwyczaj. Jednocześnie goni nas trochę kalendarz, kolejne tygodnie nieubłaganie mijają i człowiek zaczyna trochę panikować. Tymczasem przydałoby się trochę relaksu pt. kocyk, książka, dobre wino. A nie, wino to nie w ciąży, never mind. 

Dzisiaj chciałabym Wam polecić książki dla przyszłych mam, które śmiało można podarować przyszłym mamom, choćby z okazji zbliżających się Świąt lub jako prezent na Baby Shower.

Dlaczego uważam, że będą idealne pod choinkę? Przede wszystkim to nie są poradniki. Książek-poradników o tym jak działa dziecięcy mózg, jak nie popełniać błędów wychowawczych, jak sobie radzić z “buntem dwulatka”, co to jest metoda Montessori i jak być rodzicem na medal, jest całe mnóstwo. Ale zupełnie nie takie książki miałam na myśli tworząc to zestawienie. Są to pozycje wywołujące skurcze i doprowadzające do łez (ze śmiechu i wzruszenia). Wszystkie te książki są napisane lekko, a jednocześnie szczerze, bez owijania w bawełnę, pitolenia jakie to macierzyństwo jest słodziutkie i piękniutkie i że najważniejsze to dobrze dobrać kocyk pod kolor ścian oraz boho plakatów nad dziecięcym łóżeczkiem. Nie. W tych książkach jest sama prawda, podana w sposób, w jaki ja chciałabym zobaczyć macierzyństwo zanim sama zostałam mamą. Jednocześnie nie demonizują macierzyństwa, co też jest ważne, żeby za bardzo się nie wystraszyć 😛 Większość z nich nadaje się również dla młodych mam (jeśli raczej nie, zaznaczam to w tekście).

[klik w tytuł przeniesie Was na stronę ceneo.pl, gdzie możecie porównać ceny w różnych sklepach przed zakupem]

Krystyno nie denerwuj matki, M. Grzesiak

Autorka tej książki prowadzi blog o tej samej nazwie i szaleje na Instagramie (uwielbiam jej stories!). Książka jest idealna do wywołania skurczy porodowych, ponieważ średnio co 5 minut lektury wybucha się niepohamowanym śmiechem 😀 Spora część książki poświęcona jest też relacjom autorki z tatą Krysi, pokazuje jak związek zmienia się “po dziecku”, nie opiera się więc tylko na relacji matka-dziecko, co uważam za jej duży plus.

Macierzyństwo Non-Fiction, J. Czeczott-Woźniczko

Dostałam tę książkę jako prezent od moich wspaniałych koleżanek, podczas ich pierwszej wizyty po narodzinach Szymka. Niewielki format, wygodny do czytania podczas karmienia piersią 😉 i genialny humor autorki, to połączenie niemal idealne. Sporo fragmentów pamiętam do dzisiaj, mimo że książkę czytałam dwa lata temu, tak bardzo się z nich śmiałam lub tak bardzo wydały mi się prawdziwe. Rodzinno-macierzyńskie perypetie przedstawione w konwencji życia bohaterów serialu Dynastia. 

Bachor. Bezradnik dla nieudacznych rodziców, D. Węcławek, K. Nowakowska i in.

To jest książka tak bardzo na opak, tak absurdalna, a jednocześnie tak prawdziwa… efekt mógł być tylko jeden. Podczas czytania ryczałam ze śmiechu z milion razy! Chodziłam za moim mężem i mówiłam co chwila: ej, słuchaj, musisz to usłyszeć, to jest genialne! Polecam serdecznie jako prezent również dla młodych mam, głównie dla poluzowania szelek tudzież gumki w gaciach. Dla przykładu cytat-definicja „buntu” dwulatka: „Kiedy wasze spokojne życie z bąbelkiem zamienia się w piekło i wydaje się wam, że to atak terrorystów podczas huraganu połączony z niedzielą niehandlową oraz dożynkami, to wiedzcie, że właśnie rozpoczął się czas burzy i naporu, czas nieustannej walki o przetrwanie. Czas buntu”.

Nieperfekcyjna mama, A. Dydzik

Autorka jest blogerką, która od lat pokazuje, że bycie dobrą, fajną mamą, nie równa się byciu perfekcyjną. I dokładnie o tym pisze w swojej książce. Że nie będąc perfekcyjną mamą, można być mamą idealną – piękne, prawda? Czytając tę książkę wzruszałam się, czasem do łez, często uśmiechałam, kiwałam głową i mruczałam do siebie: „no tak…”. Powiedziałabym, że to jest taka papierowa wersja ramienia, które nas przytula i mówi nam o nas dobre rzeczy. A to jest bardzo potrzebne. Czasami przecież wystarczy jedno słowo, jedno zdanie, żeby poczuć się lepiej. Tutaj tych zdań jest cała piękna kolekcja.

Radość rodzenia, M. Szymarek

To książka, którą polecałabym przeczytać raczej przed porodem. Czyli na prezent dla ciężarnej super, dla młodej mamy już niekoniecznie. Są to historie kilkunastu kobiet, spisane przez doulę po to, żeby pokazać, że wspomnienia z porodu nie muszą być li tylko traumą na resztę życia. Czuję, że mnie samej coś takiego by się przydało przed porodem. Wtedy głównie docierały do mnie (albo po prostu byłam na nie bardziej wyczulona) historie o komplikacjach podczas porodu i przepychankach sądowych rodziców z lekarzami. Zdecydowanie przydałoby mi się tych kilkanaście opowieści z pozytywnym wydźwiękiem, mimo że bardzo prawdziwych i absolutnie nie przekoloryzowanych. Dziewczyny mówiły szczerze o swoich dolegliwościach podczas ciąży, o tym jak zaczynał się poród, jak przebiegał itp. To zdecydowanie nie jest książka pt. rodzenie = pierdzenie serduszkami. Jednak myślę, że dla ukojenia nerwów przyszłych mam, które mają sporo czasu na czytanie, będzie to idealny prezent. Sporo o samym porodzie pisze też autorka, która jest doulą (w momencie powstawania książki od 8 lat), co jest według mnie dużym plusem.

Nie mogę, trzymam dziecko, K. Potępa

Autorka sama o sobie mówi, że jest pół matką, pół rysowniczką. Jej rysunki na Facebooku pokazują macierzyństwo dokładnie takim, jakie ono jest. Sto procent prawdy w prawdzie. Całkiem niedawno temu narysowała i napisała książkę. Sam album z rysunkami Kseni już byłby cudnym pomysłem, ale jeśli dołoży się do tego jej teksty, macierzyńskie perypetie i poczucie humoru, to już jest szczyt cudowności.

Jak Eskimosi ogrzewają swoje dzieci. Rodzicielskie przygody z całego świata, Mei-Ling Hopgood

Ta książka jest wprost idealnym przykładem tego, jak daleko może zabrnąć matka w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące ją pytania 🙂 Świetnie pokazuje, że obcy są dla nas jak lustro, w którym możemy się przejrzeć. Nam się wydaje, że w kwestii wychowania dzieci wszystko wiemy najlepiej i skupiamy się na najważniejszych sprawach. A tu się okazuje, że można np. nie kłaść dziecka spać o stałej porze, nie wytwarzać osławionych rytuałów I DA SIĘ TAK ŻYĆ. Okazuje się też cała masa innych przeciekawych rzeczy, które absolutnie warto przeczytać. Polskim mamom polecałabym szczególnie rozdział poświęcony temu jak ważne jest noszenie dzieci – ważne i oczywiste dla kobiet z wielu różnych kultur. One w ogóle nie używają wózków, wyobrażacie to sobie? Ten tekst powinien być obowiązkowy dla wszystkich cioć-nie-noś-bo-przyzwyczaisz-dobra-rada. Takich perełek, odkryć i reakcji typu wow znajdziecie w tej książce dużo więcej, nie chcę spojlerować, więc kończę ten wątek! 🙂

A co Wy myślicie? Lubicie dostawać książki w prezencie? Mam nadzieję, że niejedna ciężarna ucieszy się znajdując jedną z powyższych propozycji pod choinką! Jeśli znacie jeszcze inne książki w tym temacie, śmiało piszcie w komentarzach! 🙂

Wpis powstał w ramach akcji Blogrudzień. Chodźcie na sociale Blogrudnia: Facebooka i Instagram – przez cały grudzień pojawiają się świąteczne, klimatyczne treści, serdecznie polecam! Poniżej znajdziecie listę wszystkich blogów, biorących udział w akcji.

1 grudnia Dagmara dziubdziak.pl
2 grudnia Paulina dramabeautyy.blogspot.com
3 grudnia Roksana kopanina.pl
4 grudnia Carla mamacarla.pl
5 grudnia Wiktoria miye.eu
6 grudnia Iga znaciskiemnaszczescie.pl
7 grudnia Asia humoryzmory.wordpress.com
8 grudnia Ania doherbaty.pl
9 grudnia Marta dzieciorka.pl
10 grudnia Magdalena magdam.com.pl
11 grudnia Michał atrakcyjne-wakacje-z-dzieckiem.pl
12 grudnia Marlena mamatosiaczka.blogspot.com
13 grudnia Karolina zkubkiemkawy13.blogspot.com
14 grudnia Natalia zcukremalbowcale.com
15 grudnia Karolina wysmakowana.pl
16 grudnia Ewelina mamaijulka.blogspot.com
17 grudnia Beata punktsiedzenia.pl
18 grudnia Amn ksiazki-oczami-amn.pl
19 grudnia Kasia sklerotyczka.pl
20 grudnia Anna nawysokimobcasie.pl
21 grudnia Kamila znaciskiemnaszczescie.pl
22 grudnia Iga www.przedslubem.com
23 grudnia Aleksandra jasiovo.blogspot.com
28 grudnia Małgosia www.jaskoweklimaty.pl
29 grudnia Adrianna nawysokimobcasie.pl
30 grudnia Magda www.mumslife.pl

Mogą Ci się spodobać również:

28 komentarzy

  1. Bardzo fajny pomysł, aby takie pozycje kupić pod choinkę dla przyszłych mam i tych, które nimi dopiero zostały.

  2. O ale szaleństwo. Szkoda, że wcześniej nie widziałam wpisu, moja koleżanka jest w ciąży, mogłam jej kupić. Ale nic straconego 🙂

    1. Jeszcze jest baby shower! 😉 I jak urodzi to na pewno będzie zadowolona – jak się siedzi z dzieckiem przy piersi na początku to jest duuużo czasu na czytanie 🙂

    1. Nie, nie tylko 🙂 Dla młodych mam i dla mam też, chociaż ja wszystkie te książki chciałabym przeczytać w ciąży, wiedziałabym co mnie czeka 😛

  3. Ja dla mojej przyjaciólki która w grudniu kończy akurat 8 miesiąc ciąży kupiłam dwie ksiązki pod choinkę 😀 Pani w empiku bardzo polecała. Szkoda że nie wpadłam wcześniej na ten post – pewnie bym kupiła coś polecanego przez Ciebie 🙂

  4. Co prawda nie jestem w ciąży, ale jestem mamą dwójki maluchów i sama dla siebie przeczytał abym tw propozycję z zainteresowaniem. 😃

  5. Świetne zestawienie. Dwie z listy dostałam jak byłam w ciąży. P. S bardzo lubię dostawać książki.

  6. Tak 😀 Akurat dla mnie zawsze książka jest najlepszym prezentem, byle by się nie zdublowała 😉 Część tytułów kojarzę tylko ze słyszenia, jeszcze ich nie czytałam 😉

    1. To że nie znam tych pozycji chyba dowodzi że jestem już stara matką! 😀 ale podobają mi się i to bardzo, szczególnie ta o newralgicznym tytule BACHOR i ta o opowieściach z różnych stron świata 🙂

      1. Bachor jest genialny, nie tylko dla mam małych dzieci, naprawdę! 😀

  7. Świetne książki wybrałaś, bardzo oryginalne. Na pewno mają szansę trochę zrelaksować i odstresować przyszłą mamę 🙂 Zresztą bloga Ani Dydzik i Krystyno, nie denerwuj matki sama lubię czytać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *