Oddanie włosów na perukę, czyli nie taki diabeł straszny

Z tego tekstu dowiesz się:

  • jak lockdown przyczynił się do oddanie przeze mnie włosów na perukę?
  • czy oddanie włosów na perukę to bardzo skomplikowana procedura i dlaczego nie?
  • jak się przygotować do oddawania włosów?
  • czy włosy serio są aż tak ważne?

Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia.

To był marzec 2020. Tak, TEN słynny marzec 2020, który chyba wszyscy zapamiętamy na długo. Odliczałam wtedy godziny do upragnionego urlopu, pierwszego po tzw. urlopie macierzyńskim. To miały być piękne dni, milion planów, samo złoto. Jednym z ważniejszych punktów była wizyta u fryzjera. Nie byłam już z pół roku, źle się czułam z własnymi włosami, ale już chciałam doczekać do tego urlopu i wtedy obciąć włosy. 

Pierwszy dzień urlopu okazał się być jednak pierwszym dniem pierwszego lockdownu. 

Kiedy salony fryzjerskie zostały z powrotem otwarte, nie bardzo miałam czas żeby się tam wybrać. Kiedy w końcu go znalazłam, coś mnie tknęło i zmierzyłam włosy. Okazało się, że mają już więcej niż wymagane do oddania na perukę 25 cm. Co by jednak nie zostać z jeżem na głowie postanowiłam poczekać. Skoro już są takie długie, to dam im szansę, niech jeszcze trochę podrosną! Po drodze, już po zarezerwowaniu terminu, pojawił się kolejny lockdown, potem choroba fryzjerki, a następnie mój covid. 

Jak widać, droga do oddania włosów nie była usłana różami 😛 jednak sam proces nie jest taki skomplikowany jak można by się spodziewać. Trzeba tylko pamiętać o kilku sprawach: 

  • włosy nie mogą być rozjaśniane
  • przed oddaniem włosy należy umyć, ale nie nakładać żadnej odżywki

Włosy można obcinać samodzielnie lub w salonach. Jeśli robimy to samodzielnie, pamiętajmy, że:

  • przed obcięciem trzeba je zapleść w warkocz
  • muszą być całkowicie suche, żeby potem podczas transportu nie spleśniały w kopercie

Włosy można oddawać na różne fundacje. Ja wybrałam Rak’nRoll. Na stronie fundacji znajduje się lista salonów, które wiedzą co i jak. I tutaj mam dla Was pro tip, który sama otrzymałam od koleżanki zanim się gdziekolwiek umówiłam. Dzwońcie do salonów i upewniajcie się czy pobierają normalną opłatę jak za ścięcie włosów. Jak się okazuje nie wszystkie salony z listy obcinają włosy za darmo. Nie wiem, może to nic dziwnego, ale mnie jednak trochę to zdziwiło, dlatego daję Wam znać. 

Często ktoś się boi, że jego włosy są zniszczone i nic z tego nie będzie. Szczerze mówiąc ja też się tym trochę stresowałam, nastawiłam się nawet, że być może włosy zostaną odrzucone i wtedy poproszę o zwykłe cięcie i zapłacę za normalną wizytę. Na szczęście wszystko było w porządku i moje cztery warkoczyki zostały wysłane do fundacji.

Czy włosy serio są AŻ TAK ważne?

Ktoś może zapytać czy w obliczu choroby nowotworowej serio te włosy są takie ważne. No dobra, wypadną po chemii, ale przecież odrosną, a zdrowie jest najważniejsze. Po co kręcić aferę. 

I wiecie co? Teoretycznie to prawda. Racja, zdrowie jest najważniejsze. Ale ja do końca życia nie zapomnę mojej kochanej babci, która nie umiała się polubić z peruką, a jednocześnie nie chciała chodzić bez niej. Peruka dawała jej swoiste poczucie bezpieczeństwa, chroniła w pewien sposób jej kobiecość. I jasne, że włosy nie muszą być potrzebne do tego, by poczuć się kobieco. Ale nie zdrowym osobom to oceniać. Jeśli peruka pomaga, to jest najważniejsze. 

Obecnie dofinansowanie z NFZ do peruk to 250 zł. Za taką kwotę można kupić peruki raczej kiepskiej jakości i też niestety średnio wyglądające. Koszt lepszej jakościowo syntetycznej peruki to ok. 1000 zł. Z prawdziwych włosów – ok. 3500 zł. Na szczęście nie trzeba mieć długich włosów żeby pomagać. Na stronie fundacji można wpłacić dowolną kwotę na tkanie naturalnych peruk.

A tak już na sam koniec, kobitki moje kochane, mam ważną sprawę. Dbajcie o siebie. Badajcie się. Róbcie sobie cytologię i usg piersi. Niedługo Dzień Mamy – zabierzcie swoje mamy na mammografię. Nie bójcie się. 

A Ty? Kiedy ostatnio robiłaś sobie cytologię i usg piersi? Wiesz, że w trakcie karmienia piersią też można zrobić usg? Nie odkładaj tego na bliżej nieokreślone “kiedyś”. Idź i się zbadaj!

Mogą Ci się spodobać również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *