Baśnie z 1000 i 1 (nieprzespanej) nocy

Nie wiem co ja sobie wyobrażałam licząc na to, że moje dziecko po względnym zaaklimatyzowaniu się na tym świecie zacznie sobie w nocy słodko spać. Najpierw myślałam, że to nastąpi po miesiącu – tak sobie wymyśliłam, nie pytajcie skąd mi się to wzięło, to jakiś wybitny hurraoptymizm był albo skrajna postać ciążowego kalafiora. Potem pomyślałam no dobra, te trzy miesiące pewnie trzeba będzie poczekać. Teraz już nie myślę, niech się dzieje co chce. Wiem za to jedną rzecz – autor hasła “śpi jak niemowlę” musiał mieć niezły ubaw patrząc jak ludzie zaczynają w nie wierzyć i myślą, że to tak na serio. O jego nieprawdziwości świadczyć może powracające jak bumerang pytanie “a przesypia noce?” – wciąż sobie powtarzam, że gdyby przesypianie całej nocy przez niemowlaka stanowiło normę, nikt by o to nie pytał. Z wypiekami na twarzy zapisałam się nawet na webinar o śnie niemowląt. Po ponad godzinie wiedziałam jedno – jak nie śpi, to nie śpi. Tak być musi i koniec, dorośnie to będzie spać bez wybudzania. Cóż.

Czytaj dalej Baśnie z 1000 i 1 (nieprzespanej) nocy

O czym się uparcie milczy czyli urodziłam i…?

woman holding baby

Stało się. Dziecię powite. Szczęściu i łzom wzruszenia nie ma końca. Sakramentalne “jak tam?” trwa w najlepsze, tym razem jednak nie do końca wiadomo jak odpowiadać. Podajemy więc wagę, wzrost, wysyłamy pierwsze zdjęcia pomarszczonego malucha.

Ale właściwie dlaczego nie mówimy głośno o tym, co dzieje się po porodzie poza radością z posiadania dziecka? To nie jest tylko pierdzenie serduszkami i , że już mamy na pokładzie nowego członka rodziny i on jest taki słodziutki, że tylko wycałować i zjeść.

Czytaj dalej O czym się uparcie milczy czyli urodziłam i…?

Kanapowe rozterki czyli uczyń sobie macierzyństwo fajniejszym

W zależności od tego jak głęboko się zapuścimy w internetowe odmęty, możemy spotkać dwa zupełnie różne obrazy macierzyństwa. Od cukierkowych słodkości, uśmiechniętych buź i śliczniutkich stylóweczek po frustracje i pokazywanie “prawdziwego życia”, najprawdziwszej prawdy o macierzyństwie, które jest ciężką harówą, orką na ugorze i należy ostrzec wszystkich niedzieciatych przed tym co może ich czekać.

O co tu chodzi?

Czytaj dalej Kanapowe rozterki czyli uczyń sobie macierzyństwo fajniejszym

Siła jest Kobietą!

Dziś na pewno nie będę oryginalna i nawet nie zamierzam. Będę nudna, oczywista i pospolita. Można ziewać i podpierać głowę ręką, przesunąć szybko tekst w dół myśląc, że to już przecież było, po czym nacisnąć krzyżyk i zająć się czymś innym. Proszę bardzo. Ale za żadne skarby świata nie można zapomnieć, że mama = kobieta.

W samolocie podstawowa zasada bezpieczeństwa, której nie należy lekceważyć, jest następująca: maskę z tlenem zakładasz najpierw sobie, a dopiero potem dziecku. Dziwne? Egoistyczne? Wręcz przeciwnie. Jeśli rodzic nie zdąży pomóc sobie, nie będzie mógł zająć się dzieckiem i nieszczęście gotowe.

Dziewczyny! Kobiety, dziewuchy, babki, koleżanki, matki i ciotki! Zadanie na dziś – wgrać tę zasadę na dysk twardy, zabezpieczyć przed usunięciem, wprowadzić w życie.

Czytaj dalej Siła jest Kobietą!

Końcowe odliczanie!

Zastanawialiście się kiedyś nad tym jak to jest, że nawet jeśli się czegoś spodziewamy, wiemy ze stuprocentową pewnością, że coś się wydarzy, na koniec i tak zwykle jesteśmy tym czymś zaskoczeni. Właściwie możemy mieć pewność, że jeśli życie może nas zaskoczyć, na pewno to zrobi. Sprawdzian w szkole, kolokwium na studiach – wiemy o nich od dwóch tygodni, a nagle okazuje się, że to już jutro! Wiadomo również nie od dziś, że alkohol w butelce kiedyś się kończy, a chciałabym zobaczyć osobę, której ten fakt nigdy nie zaskoczył.

Czytaj dalej Końcowe odliczanie!