Pobawmy się!

Przeczytałam kiedyś mrożące krew w żyłach wyznanie matki odkrywającej przed światem brutalną prawdę – zabawa z dzieckiem jest… nudna. Nie ma nic pociągającego w powtarzaniu jednej czynności czterysta razy, wciąż i wciąż od nowa, jest to nuda w czystej postaci, wszystkie matki to wiedzą, ale żadna się nie przyznaje, bo na Instagramie lepiej wygląda zdjęcie ze wspólnej zabawy w pastelowym pokoju. Tym tekstem miała zerwać zasłonę milczenia, wykrzyczeć głośno, że matki umierają ze znużenia i wcale im się nie chce bawić ze swoimi dziećmi, a wszyscy ten wstydliwy fakt ukrywają, zaciemniając w ten sposób obraz macierzyństwa.>

Kiedy to czytałam moje dziecko powoli dopiero ogarniało, że ma ręce, także o zabawie klockami lub czymkolwiek innym długo jeszcze nie mogło być mowy. Pomyślałam jednak, że warto to zapamiętać, żeby potem nie płakać, że nikt nie ostrzegał. 

Czy ta kobieta miała rację?

I otóż stwierdzam obecnie, że ta kobieta musiała być sfrustrowana na poziomie max. Rozumiem, nie potępiam, nie wszyscy muszą się fascynować dziecięcymi zabawami, które czasem faktycznie bywają nużące. Pod tekstem było sporo słów wsparcia, że to nie ona jedna tak.

No i teraz nie wiem czy to ze mną jest coś nie tak, ale ja się totalnie jaram zabawą z moim dzieckiem! Cieszy mnie każdy ułożony puzzel, każde “a ku ku”, każda wywleczona na środek pokoju patelnia i mieszanie w niej niewidzialnego jedzenia. Przecudowne jest patrzenie na to jak znajduje nowe zastosowanie dla przedmiotów codziennego użytku albo obserwowanie jak jego ulubioną zabawką staje się pluszowy dzięcioł. Jeśli tylko dziecko nie ma dnia pt. “Nie wiem czego chcę, ale chcę tego bardzo mocno i daj mi to TERAZ”, spędzanie czasu na zabawie to coś absolutnie fantastycznego i mówię to w pełni świadomie. Do dziecięcego pokoju wkracza się jak do Narnii, zostawiając za sobą cały ten cyrk, tak ważny jeszcze chwilę wcześniej. Wszystkie problemy pierwszego świata, niezapłacone rachunki, nieodpowiedziane maile, dedlajny i cała reszta zostaje za drzwiami. 

Wewnętrzne dziecko: aktywacja!

We mnie się budzi wtedy takie wewnętrzne dziecko, o którym łatwo zapomnieć, a to wielka szkoda. Udajemy wszyscy takich poważnych dorosłych, ą-ę-srę. Wolimy intelektualne rozrywki (jak na przykład oglądanie seriali) oraz zawiązywanie kontaktów interpersonalnych (czyli wysyłanie gifów na Messengerze), wymyślamy sobie jakieś cele i marzenia na ten rok, tworzymy check-listę i przy okazji zapominamy o tym jak to było być dzieckiem. A czy jednym z marzeń dzieciństwa nie było to, żeby wejść do sklepu z zabawkami i wybrać tę najlepszą, najpiękniejszą i absolutnie ulubioną, bez potrzeby pytania rodziców czy możemy to kupić? Albo żeby zostać na noc w sklepie z zabawkami? Nie mówcie, że nie, błagam. 

Chwilowo radosne zakupy są raczej niemożliwe z wiadomych przyczyn, na szczęście Polak w kryzysie zawsze sobie poradzi. Z domu nie wyjdzie, ale spełnić marzenie z dzieciństwa może, nikt nie broni. Noc w sklepie z zabawkami? Proszę bardzo. Wchodzimy na stronę sklepu Hello Baby i zostajemy choćby i do rana. O ile w międzyczasie nie odetną internetu. Możemy wybierać i przebierać bez pytania “mamooo, a kupisz miiii….?”. Nie. My po prostu bezczelnie wybieramy to, co nam się podoba i kupujemy. Czy to nie jest piękne?

Bo piękne na pewno są produkty ze sklepu Hello Baby, który należy do wspaniałej mamy dwójki maluchów. Drewniane cudowności, od warsztatu przez aparat, kamienicę (widzieliście kiedyś drewnianą kamienicę-zabawkę? ja się zakochałam, serio!), instrumenty muzyczne i wiele innych aż po kuchnię z całym wyposażeniem. Jest nawet jednorożec na biegunach!
Do tego świetne książeczki i puzzle, będące zbawieniem w tym trudnym czasie pt. #zostańwdomu. A jakby było mało, wszystko zapakowane z poszanowaniem środowiska i bez tony plastiku.

Kochani, zostańmy w domu, a na wycieczki wybierzmy internet. W spełnianiu marzeń z dzieciństwa na pewno pomoże specjalny kod rabatowy.

 Od dziś do 29 marca na hasło ZCUKREM otrzymujecie aż 15% rabatu na wszystkie wspaniałości ze sklepu Hello Baby

Nie zapomnijcie się podzielić zdobyczami – tutaj, na Facebooku albo Instagramie, oznaczając @hellobabypl, @z.cukrem.albo.wcale (IG), @zcukrem.blog (FB) 😉 Udanych zakupów i jeszcze bardziej udanej zabawy z dzieciakami!

Mogą Ci się spodobać również:

15 komentarzy

  1. Swoich dzieciaków jeszcze nie mam, ale na co dzień rozweselić zabawą muszę za każdym razem niezłe stadko licealistów na WF-ie, choć teraz mi to nieco utrudnia koronawirus.

  2. Cóż swojego dziecka nie mam, a jedyne jakimi się zajmowałam miały minimum 5 lat i to nigdy dłużej niż kilka dni. Jedyne co mogę powiedzieć, że zabawa z dziećmi może być męcząca, ale nudna nie – przynajmniej dla mnie.

  3. Jakbym miała dziecko pewnie dobrze bym się z nim bawiła, bo lubię zabawki, jednak rozumiem, że kogoś może to nie kręcić. Niemniej nie wolno zaniedbywać zabawy z dzieckiem.

  4. Ja się bardzo chętnie bawiłam z moją starszą córką jak dopiero wchodziła w ten świat, ale to naprawdę robi się nudne na dłuższą metę 🙂 Jeszcze jak ciągnęła mnie do zabawy Barbie to ok, ale jak już chciała Lego to ja wymiękałam. I tak, zabawa z dzieckiem może być nudna, bo może nie trafiać w nasze gusta. Jednak uważam, że poza tym dziecko musi mieć czas na zabawę w samotności, to także rozwija 🙂 Także nie ma co oceniać innych, różnie bywa, raz się chce, raz się nie chce bawić. Ale dziecko to osoba, o której większość z nas marzyła i trzeba czerpać radość z jego obecności 🙂 Szybko nie będzie nas potrzebować.

    1. Zdecydowanie! Dlatego tak, jak napisałam – rozumiem, nie oceniam. Ja np. Lego kocham całym sercem i czekam aż Szymek do nich dorośnie, ale są aktywności, które szybko się nudzą doroslym, a dzieciom nie. Cóż, dla każdego coś miłego 🙂

  5. Mnie nudziły zabawy z dzieckiem, dopóki nie zdałam sobie sprawy z tego, że tak naprawdę nie jestem w nie zaangażowana. Gdy skupiłam się na dziecku, odcinając od wszystkich rozpraszaczy (tv, telefon, internet), sama zabawa nie stała się może pociągająca 😉 ale obserwowanie przy tym rozwoju i kreatywności dziecka jest bardzo ciekawe.

    1. Właśnie, to jest ważna uwaga! Jak się zerka ciągle w telefon to jest zupełnie inna zabawa niż bez telefonu i z naszym zaangażowaniem.

  6. Sama nie posiadam dziecka, ale nigdy bym nie pomyslala nawet ze zabawa z dzieckiem może być nudna 🙂

  7. Hej, ciekawy wpis. W pełni popieram Twoje zdanie. Jak zabawa z dzieckiem może być nudna? Przecież już sam fakt obdarowania go miłością sprawia, że nie można tak pomyśleć. Dzięki za kod rabatowy, skorzystam i kupie coś chrześniakowi 🙂

    1. Można kochać, a jednocześnie nie być fanem zabawy klockami 😛 ja to rozumiem, chociaż tak jak napisałam, lubię się bawić z dzieckiem 🙂 udanych zakupów i podziel się potem co wybrałaś! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *