Prezenty less waste na ostatnią chwilę

Niedługo Mikołajki, potem Święta. Pewnie nie będziemy się odwiedzać tak intensywnie jak zazwyczaj, ale i tak może nam się zdarzyć, że wpadniemy do kogoś z wizytą. A jeśli ten ktoś ma dziecko to wiadomo – po drodze sklep, Kinder niespodzianka i do przodu. Duma, bo pamiętaliśmy żeby przynieść coś dla malucha.

A gdyby tak obdarować dziecko czymś nieSŁODKIM? Co tam mówicie? Że nie macie czasu? Że to tak na szybko tylko do tego sklepu wstąpiliście, nie planowaliście wcześniej? Okej! To się świetnie składa, bo razem z Patrycją z @zerowaste.gang przygotowałyśmy listę prezentów less waste, które można kupić na ostatnią chwilę. Takie less waste last minute. Jak chcecie to możecie dołożyć kolejne angielskie słowa 😀

Dlaczego less waste, a nie zero waste? I co to w ogóle znaczy? 

Chodzi o to, żeby te prezenty kupowane na ostatnią chwilę posłużyły dziecku trochę dłużej niż 5 min i były w miarę możliwości przyjazne środowisku. Plastikowe koraliczki, gumki, zabawki za 5 zł, które i tak zaraz się popsują i trzeba będzie wyrzucić – czy na pewno właśnie to chcemy kupić w prezencie dziecku? Popatrzcie jakie są alternatywy – do kupienia w większości sklepów, nic wymyślnego. 

  • Owoce – ciekawy owoc to może być świetny prezent! Co powiecie na papaję, pomelo czy granat? A może kaki albo karambola? Te owoce są dostępne w marketach, ich zakup nie wymaga szczególnego planowania. 
  • Warzywa – może dynia? albo marchewka? co myślicie? 🙂
  • Masła orzechowe, migdałowe, z nerkowców lub pasty do smarowania bez cukru (np. z daktyli). Warto zwrócić uwagę na skład i szukać takich, które sprzedawane są w szklanych słoikach (takie cudeńka można kupić np. w Rossmanie).
  • Kredki w papierowym lub metalowym pudełku
  • Bloki rysunkowe, kolorowanki, zeszyty
  • Nożyczki z fantazyjnym wzorem – mają plastikowe elementy, okej, ale to jest coś, co posłuży na pewno długo
  • Książeczki – czyli coś, co może przetrwać długie lata (z Szymkiem czytamy książeczki z mojego dzieciństwa, drukowane jeszcze w Czechosłowacji. ;-)). Książeczki można kupić w zasadzie w każdym markecie, jeśli potrzebujemy czegoś „na już”. Często są w promocyjnych cenach, nawet po 4-5 zł.
  • Mała doniczka i nasiona
  • Drewniane zabawki i klocki (dostępne w okresie świątecznym w Biedronce czy Lidlu)
  • Gry logiczne, planszowe, karty do gry, puzzle – może się wydawać, że to drogie prezenty, ale kto pamięta jeszcze dziś grę w Piotrusia? Stare poczciwe memory i te malutkie opakowania puzzli! 

Dygresja: wiem, że to post o prezentach last minute, ale mam pro tip – w księgarniach internetowych takie puzzle w małych opakowaniach są nawet po 3-4 zł. Można zamówić wcześniej większą ilość i mieć na zapas dla znajomych dzieciaków 😉 W księgarniach internetowych można też upolować często świetne promocje, ja kupiłam ostatnio puzzle dla Szymka w cenie ok. 11 zł za 25 dużych elementów, świetnie wykonanych, znanej polskiej firmy. 

A teraz do kuchni!

  • Metalowe foremki do ciastek (do wycinania nie tylko ciastek, ale też np. w masie solnej)
  • Składniki na masę solną (mąka, sól, foremki) – to jest tak nietuzinkowy prezent, że aż chciałabym go dostać jako dziecko, naprawdę!
  • Składniki na ciecz nienewtonowską – to jest absolutny hit! W zasadzie jako prezent wystarczy kupić mąkę ziemniaczaną. Do tego trochę wody i ciecz gotowa 😉

O masie solnej i cieczy nienewtonowskiej oraz jak je zrobić, pisałam tutaj, w gościnnym wpisie 🙂

  • Drewniane narzędzia kuchenne – łyżki, wałki, radełko, szczypce (doskonałe do zabaw sensorycznych i ćwiczenia motoryki małej, koordynacji oko-ręka)

Najważniejszy prezent 

  • Czas spędzony razem z dzieckiem – najbardziej wartościowy prezent, który nic nie kosztuje! Pamiętajmy o tym zanim zasiądziemy ze stołem z innymi dorosłymi i będziemy oczekiwać, że dzieci same się sobą zajmą.
  • Domowe bilety/vouchery – nie wyjdziemy teraz do kina czy teatru, ale możemy zaproponować dziecku wspólne pieczenie ciastek, robienie babeczek, wieczór filmowy, spacer, teatrzyk, dowolnie wybraną przez dziecko zabawę i wiele innych aktywności.

Tym wpisem wspieram akcję Zuzi z bloga Szpinakrobibleee.pl #nieSŁODKIprezent.

Poprzedni post w ramach akcji („Ciocia ci da czekoladkę czyli #nieSŁODKIprezent”) możecie przeczytać tutaj.

Chcesz coś dopisać do listy? Śmiało, sekcja „komentarze” jest Twoja! 🙂

Mogą Ci się spodobać również:

15 komentarzy

  1. Kaki osobiście polecam 😀 Wspaniały owoc, który poznałam dzięki Mężowi.
    A co do reszty prezentów, naprawdę genialne pomysły 🙂 Lepiej kupić za parę złotych puzzle niż czekoladę, która zniknie po chwili.

    1. Jasne, że to przyjemność dla obu stron 🙂 Te vouchery to taki trochę „fun” – np. bilet do domowego kina czy na wspólną zabawę. Wiadomo, że możemy się pobawić bez tego, ale to może być jakaś wyjątkowa zabawa albo specjalnie wymyślona przez dziecko np. z przebraniami itp. 🙂 Sky is the limit 🙂

  2. Obecnie żyjemy w czasach, kiedy wszystkiego jest po dostatkiem i czasami trudno jest zrezygnować z niektórych słodkich dobroci. Popieram to jednak i jak najbardziej istnieje wiele innych sposobów na ciekawy prezent i przyjazny środowisku. Świetny wpis z bardzo fajnymi propozycjami 🙂

    1. Ta doniczka i nasiona chyba większości osób najbardziej przypadła do gustu. To akurat pomysł Zuzi, pomysłodawczyni akcji, ale do mnie bardzo przemówił 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *