Końcowe odliczanie!

Zastanawialiście się kiedyś nad tym jak to jest, że nawet jeśli się czegoś spodziewamy, wiemy ze stuprocentową pewnością, że coś się wydarzy, na koniec i tak zwykle jesteśmy tym czymś zaskoczeni. Właściwie możemy mieć pewność, że jeśli życie może nas zaskoczyć, na pewno to zrobi. Sprawdzian w szkole, kolokwium na studiach – wiemy o nich od dwóch tygodni, a nagle okazuje się, że to już jutro! Wiadomo również nie od dziś, że alkohol w butelce kiedyś się kończy, a chciałabym zobaczyć osobę, której ten fakt nigdy nie zaskoczył.

Czytaj dalej Końcowe odliczanie!

Urodzić i nie zwariować

Skąd mam wiedzieć, że to już? To pytanie naiwnie zadawałam sobie pod koniec ciąży. Szczególnie kiedy usłyszałam od rozentuzjazmowanego lekarza, że “możemy rodzić!”, po czym spędziłam jak na szpilkach kolejne trzy tygodnie.

Nie wiem w jakim świecie ja żyłam bojąc się, że przegapię poród. I dlaczego niesamowicie wkurzało mnie hasło “tego się nie da pomylić z niczym innym”.

Czytaj dalej Urodzić i nie zwariować

Dzień dobry, co słychać?

Termin porodu, zwanego rozwiązaniem – co brzmi nieco archaicznie, ale mniejsza o to – zbliża się nieubłaganie. Ciąża jest już donoszona, pokoik gotowy, możesz bez paniki czekać na poznanie swojego maluszka i spotkanie po drugiej stronie brzucha. W niektórych przypadkach wręcz wskazane byłoby rozpoczęcie akcji porodowej. Wskazane dla budżetu domowego rzecz jasna, ponieważ zależność jest niezwykle prosta – ilość czasu spędzonego w nerwowym oczekiwaniu jest wprost proporcjonalna do zamawiania kolejnych malutkich słodkich ubranek i całej reszty niezbędnych rzeczy, bez których wychowanie dziecka absolutnie nie może się udać.

Jeśli dolega Ci niewiele więcej poza wielkim brzuchem i trochę słabszą kondycją, to jeszcze nie powód do radości. Lubisz te chwile spędzone w ciszy, z książką, gazetą, kawą. To leżenie na kanapie bez wyrzutów sumienia. Długie spacery po mieście, spotkania ze znajomymi. Spanie i odpoczywanie do oporu, chociaż wiesz, że na zapas się nie da. Już niedługo dojdziesz do wniosku, że prezent od losu jakim jest spokojna końcówka ciąży, musi mieć też swoje drugie dno. Taka karma.

Czytaj dalej Dzień dobry, co słychać?

Ciążowe ograniczenia bez ograniczeń

Dowiadujesz się, że jesteś w ciąży i zastanawiasz się co możesz, a czego nie. Myślisz sobie – matko moja kochana, ja muszę teraz o siebie dbać, co mam zrobić, czy ja mogę pić kawę? Jeść sushi? Tatara? Biegać? Grać na klarnecie? A co z wysiłkiem fizycznym? Kto wie o co kaman i co zrobić żeby nie zwariować, HELP!

Nad jedną rzeczą nie musisz się jednak głowić i jest jasna jak słońce…

Czytaj dalej Ciążowe ograniczenia bez ograniczeń