Turbodoładowanie

Jak to mówią – żyj szybko, umieraj młodo! Taką zasadę chyba nieświadomie wyznaje mój 9-miesięczny syn, stwarzając przynajmniej kilka razy dziennie sytuacje prowadzące w prostej linii do pożegnania się z tym światem. Młodo. Bardzo młodo. 

Świat, jak wiadomo, lepiej wygląda z pozycji stojącej. Ciężko tak po prostu siedzieć i się podnieść (wie to każdy niedzieciaty w niedzielę rano, po sobocie), należy więc się chwycić. Czegokolwiek. Choćby brzytwy, a co tam. Może utrzyma te nogi a’la rozgotowany makaron, próbować zawsze warto. 

Co tam się czai w tej małej główce? Może…

Czytaj dalej Turbodoładowanie

Spoko-loko, luz i spontan!

Bez zbędnych wstępów – codzienne zajmowanie się dzieckiem może poważnie dać w kość. Nie oszukujmy się, to nie jest drink z palemką. A nie, to chodziło o bułkę z masłem… mniejsza. Na szczęście, jak już kiedyś pisałam (o, tutaj), dużo zależy od nas i naszego nastawienia. Generalnie tak jest nie tylko z wychowywaniem dzieci, zasadniczo wszystko może być największą tragedią i wybitną komedią jednocześnie, w zależności od tego jak na to spojrzymy. 

Przymruż więc oko i spójrz…

Czytaj dalej Spoko-loko, luz i spontan!