O czym się uparcie milczy czyli urodziłam i…?

Stało się. Dziecię powite. Szczęściu i łzom wzruszenia nie ma końca. Sakramentalne “jak tam?” trwa w najlepsze, tym razem jednak nie do końca wiadomo jak odpowiadać. Podajemy więc wagę, wzrost, wysyłamy pierwsze zdjęcia pomarszczonego malucha.

Ale właściwie dlaczego nie mówimy głośno o tym, co dzieje się po porodzie poza radością z posiadania dziecka? To nie jest tylko pierdzenie serduszkami i , że już mamy na pokładzie nowego członka rodziny i on jest taki słodziutki, że tylko wycałować i zjeść.

Czytaj dalej O czym się uparcie milczy czyli urodziłam i…?

Szybcy i wściekli historia prawdziwa

Żyj szybko, umieraj młodo. Znacie to? Życie jest zbyt krótkie by tracić czas na pierdoły, no błagam, kto by się przejmował takimi rzeczami jak na przykład… spanie.

Podstawowa zasada jest taka – śpi się szybko. A nawet szybciej, w przypadkach szczególnie uzasadnionych. Pół godziny na drzemkę w ciągu dnia powinno wystarczyć. To i tak aż nadto, geniusz Leonarda da Vinci przewidywał 15 minut snu na 4 godziny aktywności. I ile przy tym wymyślił wspaniałości! Można? Można!

Czytaj dalej Szybcy i wściekli historia prawdziwa

Przytulasy na zły dzień

Tak sobie myślę, że każdy z nas ma czasem gorszy dzień. Taki, że potrzebujemy koca, kroplówki z kawą, książki/telewizora/netflixa (wg upodobań), może nawet dobrego drinka albo butelki wina. A przede wszystkim czujemy przemożną chęć przytulenia się do kogoś bliskiego. I tak byśmy sobie mogli od rana do wieczora – książka, wino, przytulasy i jeszcze raz od początku. I jeszcze raz. I jeszcze.

A co jeśli mielibyśmy taki dzień, ale byśmy o tym nie wiedzieli? Nie umielibyśmy tego nazwać i czulibyśmy wszystkimi częściami ciała i duszy, że o coś nam bardzo mocno chodzi, tylko nie wiemy jeszcze o co? Mało tego, nie umielibyśmy wyrazić tego w dorosły sposób? I wydawałoby nam się, że najlepiej o tym opowiemy płacząc lub krzycząc wniebogłosy do utraty tchu? No właśnie.

Czytaj dalej Przytulasy na zły dzień