Urodzić i nie zwariować

Skąd mam wiedzieć, że to już? To pytanie naiwnie zadawałam sobie pod koniec ciąży. Szczególnie kiedy usłyszałam od rozentuzjazmowanego lekarza, że “możemy rodzić!”, po czym spędziłam jak na szpilkach kolejne trzy tygodnie.

Nie wiem w jakim świecie ja żyłam bojąc się, że przegapię poród. I dlaczego niesamowicie wkurzało mnie hasło “tego się nie da pomylić z niczym innym”.

Czytaj dalej Urodzić i nie zwariować